Yildiz: juventus myśli tylko o lidze mistrzów, a transfer vlahovicia? to nie moja sprawa!

Turcja wstrząsa Turynem! Kenan Yildiz, młody talent Juventusu, podbił serca kibiców nie tylko bramkami, ale i bezpretensjonalnym zachowaniem. Po przedłużeniu kontraktu do 2030 roku, autografował nowe trykoty, a jego słowa podczas spotkania z fanami rozpaliły atmosferę wokół Stadio Allianz.

Radość kibiców, a w tle liga mistrzów

Radość kibiców, a w tle liga mistrzów

MegaStore przy Allianz Stadium pękał w szwach, a setki kibiców przyciągnęły autografy młodego napastnika. Yildiz, w towarzystwie Teuna Koopmeinersa i Carlo Pinsoglio, nie krył zadowolenia z powitania. „Juventus jest w moim sercu, dziękuję Elkannowi za ciepłe słowa” – wyznał, podpisując kolejne koszulki. To jednak słowa o Lidze Mistrzów przyciągnęły największą uwagę.

W przerwie między autografami, Yildiz jasno dał do zrozumienia, że to kwalifikacja do Champions League jest dla niego i zespołu priorytetem. „Musimy dążyć do maksimum, czuć presję, ale skupiamy się na pracy z trenerem. Cel jest jasny – Liga Mistrzów, a nawet druga pozycja!” – podkreślił. Presja jest spora, ale młody Turyn nie traci głowy.

Ale to nie wszystko. Yildiz, jak to młody i ambitny zawodnik, nie boi się odnosić do trudnych tematów. Zapytywany o przyszłość Dušana Vlahovicia, który może opuścić klub, odpowiedział z uśmiechem: „Powiedziałem mu, żeby został? Oczywiście, że tak, ale to nie jest moja sprawa.”. Słowa te, w połączeniu z zainteresowaniem Bayernu, Barcelony i Milanu, budzą sporo emocji.

Fakt pozostaje faktem: Juventus musi wygrać sześć punktów w meczach z Fiorentiną i Torino, aby zapewnić sobie udział w Champions League. Dla Yildiza i jego kolegów to kluczowy moment, w którym muszą wykazać charakter i siłę. I choć transfer Vlahovicia pozostaje otwarty, to na razie cała energia skupiona jest na walce o Ligę Mistrzów.

Co ciekawe, Yildiz nie stracił rezonu w kolanie, które dokuczało mu w ostatnich tygodniach. „Czuję się dobrze, ale nie lubię rozmawiać o kolanie przed kamerami” – zapewnił, skupiając się na tym, co najważniejsze – zwycięstwie zespołu.