Sensacyjna bramka i czerwona kartka! belgia remisuje z iranem w zaciętym meczu
Los Angeles oszałomił świat futbolu wczorajszym starciem Belgii i Iranu na Mistrzostwach Świata 2026. Mecz pełen emocji, zwrotów akcji i kontrowersji zakończył się remisem 0:0, ale pozostawił po sobie niemałe wrażenie.
Beiranvand – mur na bramce
Alireza Beiranvand, bramkarz Iranu, po raz kolejny pokazał klasę. Jego interwencje, zwłaszcza w sytuacjach sam na sam z Lukaku i de Cuyperem, były absolutnie fenomenalne. Z każdą obroną podnosił morale swojej drużyny i frustrował atakujących Belgów. To on zadecydował, że wynik nie będzie wyższy.
Belgia, mimo dominacji w posiadaniu piłki (81% w pierwszej połowie!) i licznych prób, nie potrafiła pokonać irańskiej defensywy. Ataki “Czerwonych Diabłów” często kończyły się na solidnych zgrzewach obrońców, a dośrodkowania nie docierały do Romelu Lukaku, skutecznie krytego przez Saeida Ezatolahiego.
W 25. minucie kibice byli blisko świętowania bramki Iranu. Po precyzyjnym rzucie wolnym Safiego, Mehdi Taremi umieścił piłkę w siatce, jednak po interwencji VAR okazało się, że napastnik był w lekkim spornym położeniu. Decyzja ta wywołała gorące dyskusje wśród komentatorów i fanów.
Sytuacja diametralnie się zmieniła w 67. minucie, kiedy to Nathan Ngoy, w desperackiej próbie powstrzymania kontrataku Iranu, faulował Taremi w polu karnym. Sędzia nie miał wyboru – czerwona kartka dla Ngoya i rzut karny dla Iranu. Na szczęście dla Belgów, Curtois zrewanżował się, broniąc strzał Taremi.
Mecz w końcówce stał się bardziej otwarty, ale żadna z drużyn nie potrafiła wykorzystać przewagi liczebnej. Dodi Lukebakio, wprowadzony na boisko w końcówce, blisko zdobycia zwycięskiej bramki, ale jego strzał minął bramkę wślizg.
Remis z Iranem to dla Belgii rozczarowanie, zwłaszcza po słabym występie w pierwszym meczu z Egiptem. Drużyna Roberto Martínez musi się spiąć, jeśli chce myśleć o awansie do kolejnej rundy turnieju.

Przebieg meczu: kluczowe momenty
Pierwsza połowa należała do Belgii, ale Irańczycy zdołali zneutralizować ataki “Czerwonych Diabłów”. Druga połowa przyniosła więcej emocji, zwłaszcza po czerwonej kartce Ngoya. Ostatecznie, obie drużyny zdołały utrzymać wynik 0:0.
Beiranvand udowodnił, że zasługuje na miano jednego z najlepszych bramkarzy świata. Jego skuteczność w obronie była kluczowa dla utrzymania remisu.