Sensacja na mundialu: yamal zgasł austriaków, hiszpania w 1/8 finału!
Los Angeles oszołomił światem. Hiszpania, mistrz Europy, rozbiła Austrię 3:0 w dramatycznym spotkaniu 1/8 finału Mistrzostw Świata, potwierdzając swoją rolę faworyta. Ale to nie tylko wynik, to przede wszystkim narodziny nowej gwiazdy – Lamine Yamala, który wczoraj błysnął niczym meteor.
Yamal – rewolucja na skrzydle?
Wszyscy śledzili poczynania Messiego, Haalanda i Kane'a, ale to 18-letni Yamal ukradł show. Z problemami zdrowotnymi wchodził w turniej, ale jego występ przeciwko Austrii był absolutnie fenomenalny. Z każdym dryblingiem, z każdą akcją, pokazywał swoją niesamowitą technikę i wizję gry. Austriacy, mimo heroicznej postawy, byli bezradni wobec jego szybkości i zwinności.
Bastian Schweinsteiger w ARD nie krył zachwytu: „Lamine Yamal jest tu! Ma piłkarski błysk. Gdy raz dotknie piłki na skrzydle, od razu staje się niebezpiecznie.” I rzeczywiście, sześć strzałów na bramkę (wyrównany wynik z Oyarzabalem) i najwięcej akcji w polu karnym rywala (14) – to świadczy o jego dominacji na boisku. Choć nie zdołał zdobyć kolejnej bramki, dzięki świetnej interwencji Alexandra Schlagera, jego wpływ na grę był ogromny.

Hiszpański futbol – sztuka cierpliwego dominowania
„Ofensywa wygrywa mecze, a defensywa – tytuły” – słynne powiedzenie futbolu znalazło ponowne potwierdzenie wczorajszej nocy. Hiszpania, po raz czwarty w tym turnieju, zachowała czyste konto, co jest nowym rekordem MŚ – 519 minut bez straty gola, bijąc rekord Waltera Zengy. Upał Unai Simón, bramkarz, był nie do przejścia.
To nie jest już tiki-taka z przeszłości, to futbol oparty na kontroli i cierpliwej dominacji. „Symbioza między obroną a atakiem jest fantastyczna,” komentował Schweinsteiger. Hiszpanie potrafią zneutralizować rywala swoim posiadaniem piłki, doprowadzając go do zmęczenia i błędów. Austriacy, choć waleczni, nie byli w stanie się im przeciwstawić, zwłaszcza w drugiej połowie.

Austriacki mur pękł
David Alaba, kapitan Austrii, krzyczał na swoich kolegów z drużyny, ale nic nie mogło powstrzymać hiszpańskiej fali. Alexander Schlager, bramkarz, był ostatnią linią obrony, ale nawet jego genialne interwencje nie wystarczyły. Mimo dobrych momentów w obronie, Austriacy nie potrafili wykorzystać swoich szans w ataku. Jak zauważył Schweinsteiger, „Mieli kilka okazji do kontrataku, ale nie podjęli dobrych decyzji. Przeciwko takim drużynom trzeba wykorzystywać każdą szansę.”
Ostatecznie, po bramkach Mikel Oyarzabal (36. i 89. minuta) oraz Pedro Porro (66. minuta), Hiszpania pewnie awansowała do ćwierćfinału. „Myślę, że zrobiliśmy to, co obiecaliśmy. To był prawie perfekcyjny mecz,” podsumował zadowolony trener Luis de la Fuente.
Austrię czeka teraz powrót do domu, a Hiszpanów czeka trudniejsze zadanie. Ale jedno jest pewne: Lamine Yamal zapowiedział swoją obecność na wielkiej scenie i jest gotów do walki o złoto. Świat futbolu właśnie poznał jego imię.