Mcgregor ostracyza gaethje'a: "to żenada!"

Conor McGregor powrót na arenę MMA to nie tylko obietnica emocjonujących walk, ale i lawina kontrowersji. "The Notorious" nie zamierza oszczędzać żadnego potencjalnego rywala, a jego najnowsze słowa o Justinie Gaethje wściekły fanów i samego pretendenta do tytułu.

Mcgregor krytykuje gaethje

Mcgregor krytykuje gaethje'a po walce z topurią

Po przegranej Ilia Topurii z Justinem Gaethje podczas UFC w Casa Blanca, McGregor nie mógł przejść obojętnie wobec tego wydarzenia. Irlandczyk, znany z bezlitosnych ataków na rywali, nie szczędził gorzkich słów w stronę amerykańskiego zawodnika. McGregor określił jego występ mianem „lamentable” – żenadą, twierdząc, że Gaethje prezentuje się godnie tylko wtedy, gdy jest w formie. „Kiedy Justin jest w formie, jest w porządku. Kiedy jest poza formą, jest żenada. To jest po prostu żenada”, oznajmił McGregor w wywiadzie dla UFC Paramount. Takie słowa z pewnością podgrzały atmosferę między tymi dwoma wojownikami, choć przyszłość ich potencjalnego starcia pozostaje niepewna.

Gaethje, chociaż znany ze swojego agresywnego stylu walki i licznych bonusów za występ wieczoru (ma aż 17 takich bonusów w 16 walkach!), jest postacią, którą McGregor zdaje się postrzegać dwojako. Kiedy Amerykanin radzi sobie dobrze, Irlandczyk przyznaje mu szacunek, ale kiedy Gaethje nie prezentuje swojego najlepszego poziomu, McGregor nie kryje swojej dezaprobaty.

Koncentracja na Holloway i próba zdobycia tytułu

Obecnie McGregor skupia się na walce z Maxem Hollowayem, która odbędzie się 11 lipca podczas UFC 329. Cel Irlandczyka jest jasny: wygrać pojedynek i przekonać Dana White'a do przyznania mu walki o tytuł mistrzowski w wadze półśredniej (170 funtów). Wydaje się, że McGregor zadeklarował wagę półśrednią jako swoją nową kategorię, odrzucając możliwość powrotu do wagi lekkiej.

Choć prawdopodobieństwo bezpośredniej konfrontacji z Gaethje'm w najbliższej przyszłości jest niewielkie, McGregor postanowił zasugerować konflikt, co może przynieść dodatkowe emocje i promocję jego nadchodzącej walki. Nie można wykluczyć, że w przyszłości dojdzie do starcia tych dwóch wyrazistych zawodników, ale na razie priorytetem Irlandczyka jest pokonanie Hollowaya i walka o pas.

McGregor, niczym prawdziwa gwiazda, potrafi wywołać szum wokół swojej osoby niezależnie od okoliczności. Jego kontrowersyjne wypowiedzi i charyzma przyciągają uwagę kibiców i mediów. Należy jednak pamiętać, że słowa to jedno, a walka to drugie. Czy McGregor jest gotowy do starcia z legendą jak Holloway? To pytanie, na które odpowiedź poznamy już wkrótce.