Maroccyjscy kibice uwięzieni w usa: bilet do mś 2026 poza zasięgiem?

Światowa piłkarska społeczność wstrzymuje oddech. Tysiące marokańskich fanów, którzy z nadzieją szykowali się na kibicowanie swojej reprezentacji na Mistrzostwach Świata 2026 w USA, nagle stanęli przed zamkniętymi drzwiami. Problemy z uzyskaniem wiz sprawiają, że ich marzenie o wsparciu drużyny na trybunach wydaje się coraz bardziej odległe.

Rozczarowanie i oskarżenia wobec rządu amerykańskiego

Rozczarowanie i oskarżenia wobec rządu amerykańskiego

Według oficjalnego stowarzyszenia kibiców reprezentacji Maroka, National Committee of Elephants Supporters (CNSE), ogromna większość chętnych na wyjazd fanów nie otrzymała wiz. Julien Kouadio Adonis, prezes CNSE, w rozmowie z agencją AFP, nie krył rozgoryczenia: „Amerykanie jasno nam powiedzieli, że nie chcą widzieć naszych fanów na swoim terytorium”. Słowa te brzmią jak oskarżenie o dyskryminację i brak woli współpracy.

Początkowo, wiosną tego roku, stowarzyszenie liczyło na przyjazd do Stanów Zjednoczonych delegacji liczącej około 500 osób. Teraz okazuje się, że tylko nieliczni przedstawiciele organizacji uzyskali pozwolenie na wjazd. Ich zadaniem jest opieka nad fanami, którzy już przebywają w USA. Ta sytuacja budzi poważne pytania o transparentność i sprawiedliwość procesu wizowego.

Co gorsza, problem dotyczy nie tylko Maroka. Podobne trudności zgłaszają kibice z Iranu i RPA, a także zawodnicy, jak szwajcarski piłkarz Breel Embolo, który również miał opóźnienia z uzyskaniem wizy. Sprawa somalijskiego sędziego Omara Artana, który pomimo ważnej wizy nie mógł pozostać w kraju, tylko pogłębia kryzys zaufania do systemu wizowego USA.

Kluczowy moment dla reprezentacji Maroka. Ich mecze w grupie z Niemcami, Ekwadorem i Curacao odbędą się w Filadelfii i Toronto. Brak kibiców z Maroka na tych spotkaniach to nie tylko sportowa strata, ale również poważny cios dla morale drużyny. Fani to często szósty gracz, a w tym przypadku zostali oni bezpardonowo odcięci od możliwości wsparcia swojej reprezentacji.

Wszystko to stawia pod znakiem zapytania, czy Stany Zjednoczone są przygotowane na przyjęcie tak dużej liczby kibiców z całego świata podczas Mistrzostw Świata 2026. Wydaje się, że problem nie dotyczy tylko kwestii biurokracji, ale również braku zrozumienia dla roli kibiców w tworzeniu atmosfery i promocji piłki nożnej.