Koniec marzeń koné? francuz opuścił boisko w szoku!
Wstrząs na Stadio Olimpico! Manu Koné, obiecujący pomocnik AS Roma, zmuszony był do przedwczesnego opuszczenia boiska w środowym meczu Ligi Europejskiej z Bologną. Kontuzja, która wywołała lawinę pytań i obaw wśród kibiców.

Kryzys w linii środkowej giallorossich
Już po zaledwie szesnastu minutach gry Koné nagle osunął się na murawę, wywołując natychmiastowe zaniepokojenie u trenera Daniele De Rossi i sztabu medycznego. Widok zawodnika, który z wyraźnym rozgoryczeniem kierował się do szatni, omijając łaawkę rezerwowych, z pewnością nie wróży nic dobrego. To już trzecia kontuzja tego sezonu dla młodego Francuza, a poprzednia, poważna, w styczniu, wykluczyła go z gry na kilka tygodni z powodu zerwania mięśnia dwugłowego uda.
Gasperini szybko zareagował, wprowadzając do gry Pellegriniego, jednak strata tak ważnego gracza w środku pola na pewno dała o sobie znać. Szybkie konsultacje z lekarzem klubowym i szczegółowe badania pozwolą ustalić dokładny zakres uszkodzenia i czas rekonwalescencji. Pierwsze doniesienia wskazują na kolejny problem mięśniowy, co budzi poważne obawy o kondycję fizyczną Koné.
Kluczowe pytanie brzmi: czy Koné zdąży wrócić do gry przed końcem sezonu? Z pewnością jego obecność będzie nieoceniona w walce o wysokie miejsce w Serie A oraz w rozgrywkach europejskich. Prawdopodobnie zawodnik przegapi spotkanie z Lecce w najbliższą niedzielę, a jego powrót do gry jest możliwy dopiero w kwietniu, po przerwie na mecze reprezentacyjne. Czy to oznacza koniec marzeń o regularnej grze dla francuskiego pomocnika w Rzymie?
Fani AS Roma z niepokojem oczekują na wyniki badań i wierzą, że ich ulubieniec szybko wróci do pełnej sprawności. Jedno jest pewne – kontuzja Koné to poważny cios dla włoskiego klubu i dodatkowy wyzwanie dla sztabu trenerskiego.