Fc pesch rezygnuje z walki o utrzymanie: szokujący krok i priorytety w klubie
Koniec marzeń o pozostaniu w Mittelrheinliga. FC Pesch, pogrążony w kryzysie sportowym, podjął decyzję o wycofaniu się z rozgrywek z końcem maja. Decyzja, choć nieoczekiwana, w dużej mierze wynika z beznadziejnej sytuacji na boisku i konieczności zabezpieczenia przyszłości klubu.
Trener meybodi: „nie mieliśmy szans”
Ali Meybodi, szkoleniowiec zespołu, nie kryje rozczarowania, ale i zrozumienia dla podjętej decyzji. „Sportowo po prostu nie byliśmy w stanie już nic zdziałać. Teraz najważniejsze było zabezpieczenie przyszłości klubu, jego filaru.” – wyjaśnia. Zaledwie 8 punktów w 24 meczach, 16. miejsce w tabeli i bilans 26:100 świadczą o dramatycznej sytuacji Pesch. Choć wielu obserwatorów spodziewało się szybszego końca, klub chciał uniknąć unieważnienia dotychczas rozegranych meczów i zakłócenia klasyfikacji.

Kader rozpadający się na oczach
Sytuacja kadrowa w Pesch stała się krytyczna. Meybodi przyznaje, że w zeszłym tygodniu zespół mógł wystawić na boisko dziesięciu zawodników, a w tym tygodniu zaledwie dziewięciu. Treningi odbywały się z ogromnym wsparciem młodszych graczy z drużyn U-19 i rezerw. Zarząd klubu, zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji, zaczął przesuwać zawodników z pierwszej drużyny do rezerw, aby pomóc im w walce o utrzymanie w Kreisliga A.

Rezerwy jako priorytet: kalkulacja i walka o przetrwanie
Decyzja o postawieniu na utrzymanie rezerw nie była przypadkowa. W nadchodzącym lecie do drużyny seniorów dołączy aż 13 graczy z U-19. Kluczowe było zapewnienie, że rezerwy nie spadną do Kreisliga B, ponieważ kilku zawodników dało do zrozumienia, że w przypadku degradacji opuszczą klub. „Gdybyśmy stracili rezerwy, stracilibyśmy cały fundament” – podkreśla Meybodi.

Zimowy transferowy niewypał
Nadzieje na odwrócenie losów zespołu pojawiły się po zimowych transferach. Meybodi, powracający do klubu, miał stworzyć nowy skład. „Przywieźliśmy naprawdę obiecujących zawodników, ale tylko dwóch z nich ostatecznie zagrało” – żali się trener. Kontuzje, problemy zawodowe i osobiste uniemożliwiły wdrożenie planowanych zmian. Ostatecznie Pesch grał niemal identycznym składem, który okazał się niewystarczający do rywalizacji w Mittelrheinliga.
„Kader nie był gotowy”
Meybodi nie ukrywa, że skład, który został zgromadzony latem, nie spełniał wymogów Mittelrheinligi. „Szczerze mówiąc, ten skład nie był na poziomie Mittelrheinligi” – stwierdza bez ogródek. Częste porażki pozostawiały trwały ślad w psychice zawodników. „Gdy co tydzień dostajesz lanie, to cały czas biegniesz z ciężkim plecakiem” – dodaje.
Przyszłość w młodych rękach
Mimo trudnej sytuacji, w Pesch trwają prace nad odbudową. Ali Meybodi i jego asystent, Murat Alkan, pozostają w klubie i planują nowy skład, tym razem stawiając na młodych, perspektywicznych zawodników. Koniec z poszukiwaniem szybkich, ale krótkoterminowych rozwiązań. Klub chce zbudować silną drużynę na przyszłość, opartą na młodzieży i rozwoju własnych piłkarzy. To nowa era dla FC Pesch, choć naznaczona bolesnym zakończeniem bieżących rozgrywek.